Najsilniejszy ambasador marki? Twój konsument

Why True Brand Love Comes From Feelings, Not Followers and How to Earn It

Written by Pamela KESNER

12 lutego, 2026

W kategorii beauty realny wpływ sprzedażowy coraz wyraźniej przesuwa się w stronę doświadczenia użytkownika. Z naszych analiz w raporcie „Beauty Social Commerce 2026” wynika, że decyzje zakupowe coraz częściej kształtują się już na etapie treści społecznościowych — zanim konsument trafi na kartę produktu w e-commerce.

Przez lata influencer marketing koncentrował się głównie na płatnych współpracach i zasięgu twórców. Dziś coraz większą rolę odgrywają konsumenci — osoby, które pokazują produkt w realnym użyciu, publikują recenzje i dzielą się własnym doświadczeniem poza klasycznym formatem reklamy.

W warunkach zmęczenia komunikacją sponsorowaną przewagę budują marki, które potrafią uruchomić wiarygodne rekomendacje i realne doświadczenia produktowe — nie tylko ekspozycję.

Social media jako pierwszy etap oceny produktu

Dane z raportu pokazują, że social media stały się głównym miejscem odkrywania produktów beauty oraz pierwszej oceny ich działania. 73% kupujących odkrywa nowe produkty kosmetyczne w kanałach społecznościowych, a 87% użytkowników doświadcza utraty płynności przejścia między treściami social a stroną e-commerce marki.

Oznacza to, że znaczna część decyzji zapada jeszcze przed wejściem na kartę produktu — w oparciu o recenzje, demonstracje użycia i treści UGC.

Treści UGC jako warstwa dowodowa

W świecie, w którym reklamy są pomijane, a komunikaty push ignorowane, rekomendacje od zaufanych osób pozostają jednym z najbardziej przekonujących źródeł wpływu. Dziś trnd to ponad 5 milionów członków w całej Europie – konsumentów, którzy testują produkty i dzielą się swoimi doświadczeniami w naturalnym rytmie codziennego życia.

To nie zawodowi influencerzy, lecz realni użytkownicy: studenci, rodzice, seniorzy, mieszkańcy dużych miast i mniejszych miejscowości. Dzięki zaawansowanemu profilowaniu i precyzyjnemu targetowaniu, marki mogą docierać do odpowiednich grup docelowych za pośrednictwem zaufanych liderów opinii, którzy:

• testują produkty w rzeczywistych warunkach,
• dzielą się opiniami offline i online,
• tworzą autentyczne treści wizualne (UGC),
• wpływają na decyzje zakupowe w sposób organiczny.

Ten model to community-driven marketing – czyli marketing oparty na społeczności, w którym konsumenci aktywnie współtworzą markę, a nie tylko ją konsumują. Dzięki temu kampanie realizowane z trnd często przynoszą długofalowe rezultaty, wykraczające poza fazę aktywacji.

Co wyróżnia społeczność trnd? Zaangażowanie i jakość interakcji. Uczestnicy kampanii dostarczają markom insighty, których nie widać w klasycznych badaniach ani dashboardach. W wielu przypadkach informacje zwrotne od użytkowników trafiają później do zespołów marketingu i R&D – wspierając doprecyzowanie komunikacji, rozwój oferty czy kierunek innowacji.

    Model community-driven w praktyce: rola platformy trnd

    Od ponad 20 lat rozwijamy model community-driven marketingu poprzez platformę trnd, w której konsumenci testują produkty i dzielą się doświadczeniem w naturalnym kontekście użycia. To model oparty na realnych testach, recenzjach i materiałach UGC tworzonych przez użytkowników w różnym wieku — od 18 do 80 lat.

    Skala działań:
    – ponad 4 500 kampanii w Europie,
    – ponad 3 mln materiałów UGC,
    – ok. 5 mln aktywnych konsumentów w społeczności.

    Treści powstające w tym modelu nie są stylizowaną kreacją — są zapisem realnego doświadczenia produktu.

    Nano i micro — skala, która daje wiarygodność

    W kampaniach beauty coraz częściej sprawdza się model szerokiej aktywacji nano- i mikrotwórców oraz konsumentów.

    W kampanii dla marki so!flow zaangażowaliśmy 1 000 mikrotwórczyń, co przełożyło się na:
    – 1 892 publikacje UGC,
    – 9 mln zasięgu w social mediach,
    – 13,2 mln estymowanego zasięgu online,
    – 97% deklaracji intencji zakupu,
    – 99% deklaracji polecenia produktu.

    W projekcie Wellaflex udział wzięło 1 300 nano i mikrotwórców:
    – 2 773 materiały UGC,
    – 16,4 mln estymowanego zasięgu online,
    – 2 263 testy produktowe,
    – 99% deklaracji polecenia,
    – 96% deklaracji ponownego zakupu.

    Skala treści połączona z autentycznym doświadczeniem produktu tworzy wiarygodną warstwę rekomendacyjną.

    Recenzje osadzone w miejscu decyzji

    W kampanii recenzyjnej dla Clinique 100 mikroinfluencerek opublikowało 481 recenzji bezpośrednio w środowisku e-commerce — na stronie marki oraz u partnerów sprzedażowych.

    Efekty:
    – średnia ocena produktu 4,7/5,
    – 95% deklaracji intencji zakupu,
    – 97% gotowości do polecenia.

    Recenzje działają najskuteczniej wtedy, gdy są dostępne dokładnie w miejscu podejmowania decyzji.

    Social commerce wymaga spójnego doświadczenia

    Jednym z kluczowych wniosków raportu jest luka między inspiracją w social mediach a doświadczeniem na stronie e-commerce. Treści twórców i konsumentów często nie są przenoszone na kartę produktu, mimo że to właśnie one pełnią funkcję warstwy dowodowej.

    Coraz większą rolę odgrywają:
    – Social PDP zintegrowane z UGC,
    – galerie real-use,
    – recenzje i demonstracje użycia,
    – integracja treści społecznościowych z doświadczeniem zakupowym.

    Wpływ buduje się w doświadczeniu, nie w deklaracji

    Beauty social commerce wchodzi w etap, w którym wpływ nie wynika wyłącznie z zasięgu twórców, lecz z widocznego doświadczenia użytkownika. Konsument staje się nie tylko odbiorcą komunikacji, ale jej współtwórcą i nośnikiem wiarygodności.

    Pełne dane, modele działań i dodatkowe case studies znajdują się w raporcie „Beauty Social Commerce 2026”.